Przegląd blogów kolarskich:

(lista odświeża się automatycznie, 2 razy dziennie i ściąga najnowsze wpisy z polskich blogów kolarskich)

  • Mata samopomująca czy materac? Konkretnie odpowiadamy co wybrać!
    Mata samopompująca czy materac, co wybrać? – Pytasz, jakie łóżko do namiotu? – Odpowiadamy – jest wiele możliwości  jak to mawiali panowie w filmie ” Dziewczyny do wzięcia”  a my potwierdzamy ich teorię. Jednak wracając do pragmatyzmu, bazując na naszym doświadczeniu, przybliżamy arkana ważnego elementu podróżniczej eskapady. Na początek pytanie do Ciebie, gdzie będziesz spać? W jakich warunkach, a przede wszystkim przy jakich temperaturach, czy matę / materac wiezie auto, rower, kajak czy twoje plecy? Istotny jest współczynnik izolacji, waga ale najważniejszy jest komfort snu, tym bardziej gdy spędzamy w podróży więcej niż kilka dni. My, rozpoczynałyśmy spanie  z karimatami ... czytaj dalej...
    źródło: Super FemkaOpublikowano: 2017-06-29
  • Lecieli żurauli
    „Incydent jest po prostu tym, co opada łagodnie niczym liść na dywan życia. Lekka, umykająca fałda w tkaninie dnia, coś, co ledwie warte jest zapisania” R.Barthes [See image gallery at onthebike.pl] [See image gallery at onthebike.pl]   ... czytaj dalej...
    źródło: On the bikeOpublikowano: 2017-06-29
  • Adriatyk tour – (Dzień 9-11)
    Dopiero jeden jedyny raz była lekka rosa rano. Budzisz się i z automatu masz +22°C. Nie musimy dosuszać namiotu w trakcie dnia. Gdy podjeżdżaliśmy na granice Bośni i Hercegowiny, na wysokości 800 m n.p.m. mieliśmy nadzieje że w pierwszy raz poleje bo grzmiało i zaniosło się na niebie. Spadło raptem 15 kropli deszczu i dalej było gorąco. Ten skwar wyciska więcej soków niż pedałowanie na obciążonych rowerach. Wjechaliśmy do Bośni i Hercegowiny (BiH), dostaliśmy kolejna pieczątkę w paszporcie i naszym oczom ukazała się nieznana flaga oraz wielki napis "Witamy w Republice Serbskiej". Trafiliśmy do quasi państwa, w którym mieszkają bośniaccy ... czytaj dalej...
    źródło: A dlaczego nie rowerem?Opublikowano: 2017-06-28
  • Piździernik
    Kiedy nastał wrzesień, wszystko mi pasowało. Przyszła wysoka forma, co skutkowało m.in. podium na Tatry Tour, noga kręciła wyśmienicie, pogoda była aż nadto łaskawa (codziennie jeździłem rowerem do pracy, a to znaczy, że deszczu praktycznie nie było). Głowa powoli zaczynała już odpoczywać po sezonie, piękne wrześniowe słońce i dość wysokie temperatury powodowały, że aż chciało się kręcić...I po tak wspaniałym wrześniu, doskonałym prezencie od szanownej pogody, przyszedł październik... W zasadzie to ciężko to opisać, nagle przyszło spore obniżenie temperatury, ciężkie chmury na długi czas spowiły niebo, a codzienny prysznic z góry był normą. Z resztą chyba nie muszę tu nic ... czytaj dalej...
    źródło: Trzymaj KołoOpublikowano: 2017-06-28
  • Kolejna mityczna Pętla już się zbliża…
    Nieubłaganie zbliża się lipiec, a ten kojarzy mi się zawsze z jednym - Pętla Beskidzka, czyli ból, skurcze, upał, litry potu, mordercze przewyższenia, nieludzkie sztajfy itd itp ;)W zasadzie większość moich najcięższych rowerowych skojarzeń związanych jest z tym wyścigiem, a to sytuacja kiedy na totalnej bombie wjeżdżałem finałowy podjazd na Salmopol w takim tempie, że Garmin włączał mi autopauzę. Albo kiedy leżałem na asfalcie na środku drogi z takimi kurczami, że nie potrafiłem zejść na trawę. Tych wszystkich momentów kiedy byłem w Istebnej na początku mojej przygody z kolarstwem i czułem się na podjazdach jak Cavendish na Zoncolanie nawet nie ... czytaj dalej...
    źródło: Trzymaj KołoOpublikowano: 2017-06-28
  • Roztocze. 10 powodów, dla których warto tu przyjechać
    Mówisz Roztocze myślisz… Wróć! Myślisz Roztocze i mówisz „chrząszcz brzmi w trzcinie w Szczebrzeszynie”. A myślisz lasy, pola, przestrzenie, zieleń, woda, faliste krajobrazy, przyroda, relaks! Nie? Nie myślisz tak? To znaczy, że Cię tu jeszcze nie było. A skoro Cię nie było, to ja Ci powiem dlaczego warto tu przyjechać! Miejsca, które Ci pokażę obejmują dwa odległe od siebie wyjazdy, dwie zupełnie inne wycieczki ale obie wczesną jesienią. Jedna, na początku mojej rowerowej przygody, trzydniowa szarża Centralnym Szlakiem Rowerowym Roztocza. Druga zupełnie inna, bo w grupie kilku osób ze stacjonowaniem przez 3 dni w Krasnobrodzie. Żeby zachować ład i skład, ... czytaj dalej...
    źródło: Rowerowy KrajOpublikowano: 2017-06-27
  • BIOCHEMICZNA AKTYWIZACJA ANABOLIZMU MIĘŚNIOWEGO
    Kilka osób biorących udział w naszych szkoleniach poprosiło o wyjaśnienie rozbieżności pomiędzy tym co mówimy na szkoleniach, a tym co mogli usłyszeć w jednym z filmów nagranych przez pana Kubę Mauricza (https://www.youtube.com/watch?v=X_TbJZ08Nts). W ciągu 8 minut pojawiło się tyle nieprawdziwych informacji, że ich wyprostowanie zajęło mi co najmniej 2 godziny. Nie mam pojęcia jak wygląda […] ... czytaj dalej...
    źródło: Dietetyka sportowaOpublikowano: 2017-06-27
  • Adriatyk tour – (Dzień 7-8)
    Czarnogóra. Jak ten kraj opisać ?. Opisze w skrócie wrażenia i wydarzenia z pobytu w tym państwie. Tak jak wspominałem, szóstego dnia z Chorwacji wjechaliśmy do Montenegro. Nie był to zwykły wjazd bo celnik zapytał o zieloną kartę na rower. Dopytywałem o co chodzi, a gość służbowym tonem powiedział, że w budynku obok mamy kupić ten dokumencik za 10 euro. Zacząłem grać Greka, że nie rozumiem, z przeświadczeniem że pewnie chodzi mu o łapówkę. Ale gość w końcu nie wytrzymał i wybuchł śmiechem. Wkręcał mnie i wzrokiem pokazał żebyśmy razem wkręcili Sabinkę w ten sam numer :D. Po wjechaniu tutaj ... czytaj dalej...
    źródło: A dlaczego nie rowerem?Opublikowano: 2017-06-26
  • Adriatyk tour – (Dzień 5-6)
    Długo nie było wpisu, a to dlatego że zmieniliśmy kraj i padła mi bateria w telefonie. Możliwe, że nie damy rady opublikować wszystkich wpisów zapisanych na kartce papieru. Wtedy posty zostaną przepisane i zamieszczone po powrocie do domu. Poniżej wpis z 5-go dnia.Rankiem, w poniedziałek (19.06.2017) odwiedziliśmy Kupari pod Dubrownikiem. Jeżeli ktoś regularnie jeździ w tamte rejony, to polecamy odwiedzić to miejsce. Kupari to kurort opuszczonych hoteli po ostatniej wojnie w Jugosławii. Wrażenia nieziemskie. Chodzisz korytarzami i widzisz te wszystkie zdobione płytki, zrujnowane fikuśne schody, powybijane okna i ściany z odpryskami po pociskach. Zastanawiasz się jak to mogło wyglądać przed ... czytaj dalej...
    źródło: A dlaczego nie rowerem?Opublikowano: 2017-06-26
  • czy jesz żywność o farmakologicznych właściwościach? czyli krótka rozmowa o… tłuszczach
    tekst: Marysia BazakJako pasjonatka zdrowego stylu życia, a co za tym idzie zdrowego odżywiania, w pewnym momencie postanowiłam „coś z tym zrobić”. Chciałam pogłębić wiedzę, ale przede wszystkim dowiedzieć się, jak przekazywać ją innym. Zastanawiając się jak ten temat „ugryźć” trafiłam na Marcina Bończa-Tomaszewskiego, twórcę SZTUKI ŻYWIENIA. Marcin zobaczył mój zapał, determinację, chęć działania i postanowił wziąć mnie pod swoje skrzydła. W ten sposób rozpoczęłam kurs na trenera SZTUKI ŻYWIENIA. Nauczyłam się wielu nowych, ciekawych rzeczy. Paradoksalnie, im więcej się dowiadywałam, tym więcej miałam pytań. Jednym z tematów, które wydał mi się szczególnie interesujący były tłuszcze.„Tłuszczowa” lekcja okazała się podróżą ... czytaj dalej...
    źródło: Sztuka zywieniaOpublikowano: 2017-06-22
  • Jakie pedały do roweru szosowego?
    Jakie pedały do roweru szosowego? Najlepiej lekkie, wytrzymałe i w rozsądnej cenie. Jasne, że inne rzeczy będą dla Ciebie ważne jeśli dopiero zaczynasz, a inne jeśli już od dawna trenujesz. Dobre pedały to jednak absolutna podstawa udanych treningów i wyścigów. Na jakie modele warto zwrócić uwagę wybierając pedały szosowe ze średniej półki? Artykuł Jakie pedały do roweru szosowego? pochodzi z serwisu Blog rowerowy.. ... czytaj dalej...
    źródło: BajkopisarzOpublikowano: 2017-06-21
  • Made in ROMANIA cz.4 – RUMUŃSKI chill…
    6 maja 2017Chyba odespałam te ponad czterdzieści godzin bez snu...Spałam około dziesięciu. Mój organizm potrzebował takiej regeneracji, by móc funkcjonować dalej na pełnych obrotach.I think that I rested enough after forty hours without sleep...I slept about 10 hours. I needed it... Zeszłam na dół, by wypić kawę, a tym samym wybudzić się do końca (by tak się stało każdego poranka potrzebuję tego napoju...). Z panią właścicielką rozmawiałam jeszcze nie do końca rozbudzona...Następnie wróciłam do pokoju i włączając sobie (kilkakrotnie...) hit sprzed paru lat w wykonaniu rumuńskiego zespołu pakowałam sakwy. Btw, piosenka nabrała dla mnie nowego wymiaru - kojarzy mi się ... czytaj dalej...
    źródło: Nakrecona kreceniemOpublikowano: 2017-06-20
  • Adriatyk tour – (Dzień 3-4)
    Zrobiliśmy wczoraj Makarska Riwierę. Piękne zatoki, błękitna woda i bardzo sprzyjająca pogoda. Narazie max. temp. jaką odnotowaliśmy to +31°C. Jak się tak przyjrzeć, to jest tutaj mnóstwo Polaków. Stoisz w kolejce do kasy i pani mówi gościowi ze może płacić w złotówkach jak chce, drugi za nim robi zdziwioną minę i mówi: "O! To można płacić w złotówkach." Na plaży też jest swojsko. Sami Polacy dookoła. Nie wstyd zajadać się pasztetem, czy nawet założyć skarpetki do sandałów ;). To pierwsze robimy notorycznie, a co sandałów to oczywiście zabraliśmy z Polski. Generalnie w wodzie siedzą sobie jeżowce i trzeba uważać. Na ... czytaj dalej...
    źródło: A dlaczego nie rowerem?Opublikowano: 2017-06-18
  • Przełęcz Karkonoska zdobyta
    Gdy wstawałem rano miałem mieszane uczucia jeśli chodzi o realizację dzisiejszego celu. Na dworze pochmurno, drogi mokre i nie wiadomo czy lub kiedy zacznie padać. Na szczęście nie zrezygnowałem, bo na pewno bym żałował. Dziś w planach najtrudniejszy asfaltowy podjazd w Polsce, czyli wykańczająca wspinaczka na Przełęcz Karkonoską 1198m n.p.m. Przez Kowary dojeżdżam do Sosnówki i tu skręcam w kierunku Borowic. Piękna, szeroka droga. Zamknięta dla samochodów. Na około las i piękna przyroda. Po drodze spotkałem 3 lisy i dwie sarny Im wyżej tym większa mgła. Początek podjazdu chyba najbardziej stromy. Na dodatek droga dziurawa i nierówna. Mokry asfalt utrudniał ... czytaj dalej...
    źródło: Rowerowe RozterkiOpublikowano: 2017-06-18
  • Made in ROMANIA cz.2 .- Polak WĘGIER – dwa bratanki…
    3 maja 2017 Wstałam. Dostałam kawę i...chłopak wziął rower, gdyż postanowił pokazać mi miasto, spędzić ze mną swój poranek/wczesne popołudnie. Miło! Wspominałam o tym, że chcę zobaczyć Lunik IX - romskie osiedle, znane z tego, że jest tam ponoć...niebezpiecznie. Pojechaliśmy w miejsce, z którego było je widać. Mur widoczny na zdjęciu jest murem odgradzającym Romów - http://wiadomosci.onet.pl/swiat/slowacja-romowie-z-koszyc-oddzieleni-murem/kp49p (fajnie mieć przewodnika!). Brzmi kontrowersyjnie. Ktoś z europejskich instytucji był tu i zanegował istnienie muru, jako środka wyrażającego nietolerancję, segregację rasową. Trudna sprawa. Bo de facto można rzec, że tak właśnie jest, jeśli odgradza się jakąś społeczność. Tylko należy postawić pytanie, czym to odgradzanie jest ... czytaj dalej...
    źródło: Nakrecona kreceniemOpublikowano: 2017-06-18
  • Made in ROMANIA! cz.3 – Queen of TRANSYLVANIA…
    4 maja 2017Poprzedniego wieczoru gość, u którego spałam zapytał mnie o której chcę wstać. Tak, że mój nocleg był niczym hotel z wszelkimi dogodnościami...Powiedziałam, że o 8 obudziłam się o 7. Gdy wysyłałam mojej siostrze zdjęcia pokoju spytała: "A co to za książęce pomieszczenia..?" - w poprzednim poście wspomniałam, że był to 400-letni dom. To już czyniło z niego świetne miejsce. Wystrój również był niezwykle klimatowy. Trzeba spakować sakwy...The previous evening the guy asked what time I want to wake up the next day. So my place to sleep was like good hotel. I said that at 8 o'clock, but I ... czytaj dalej...
    źródło: Nakrecona kreceniemOpublikowano: 2017-06-18
  • Made in ROMANIA! cz.1. – Czy Janosik jest SŁOWACKI..?
    2 maja 2017Urlop!!! Wymyśliłam sobie, że pojadę na rowerze do Rumunii. Wcześniej przyszła mi do głowy również Mołdawia, ale okazało się, że mam mniej wolnego niż myślałam...Dotrzeć do Kiszyniowa bym spokojnie mogła, ale jak wrócę..? Finalną destynacją pozostała Romania! Nigdy wcześniej nie byłam w tym kraju, więc i tak pomysł ten mnie cieszył, mimo, że jego terytorium będzie mocno dla moich kół ograniczone (jest to stosunkowo duży kraj). Coś nowego! Poza tym przejadę się przez Słowację, Węgry - poznam je bardziej. Jak zwykle, nic nie planowałam, ale gdy przypadkiem wpadła w moje oczy rumuńska mapa to ją kupiłam. Mam czas, ... czytaj dalej...
    źródło: Nakrecona kreceniemOpublikowano: 2017-06-18
  • OLEJ KOKSOWY NIE JEST DOBRYM ŹRÓDŁEM TŁUSZCZÓW I NIGDY NIM NIE BYŁ
    W jednym z ostatnich badań aż 72% Amerykanów sklasyfikowało olej kokosowy jako „zdrową żywność”, z kolei wśród dietetyków odsetek ten wynosił 37%… Cóż, marketing robi swoje. Przyjrzyjmy się jednak faktom. Olej kokosowy składa się w 82% z nasyconych kwasów tłuszczowych, z czego blisko połowę stanowi kwas laurynowy, a pozostałą pulę uzupełniają kwas mirystynowy, palmitynowy, stearynowy […] ... czytaj dalej...
    źródło: Dietetyka sportowaOpublikowano: 2017-06-17
  • Adriatyk tour – (Dzień 2)
    Już wiemy dlaczego ludzie zbierają plastikowe butelki. Za każdą sztukę na skupie płaca 0,32 zł. Dawno temu, podobną kwotę dostawałem za butelki po piwie jak notorycznie je sprzedawałem. Ale to inna bajka.Dotarliśmy do Splitu nocnym pociągiem. Bilety w jedna stronę miały kosztować nas 445 KUN. Finalnie kupiliśmy je na promocji za 286 KUN (177 zł). Jedna i druga cena jest warta zachodu bo sceneria w trakcie wschodu słońca jest bajkowa. Wystające spalone szczyty gór i mgła wdzierająca się od morza- coś pięknego. Pierwsze co zrobiliśmy w Splicie, to kąpiel w morzu. Nie wiemy jakie jest zasolenie w Adriatyku, ale ciężko ... czytaj dalej...
    źródło: A dlaczego nie rowerem?Opublikowano: 2017-06-16
  • Adriatyk tour – (Dzień 1)
    Szóstkę chciałem wrzucać na węgierskiej autostradzie i skrzyni mi brakło bo ma tylko pięć biegów. O 13.00 dojechaliśmy samochodem do Zagrzebia. Podroż przebiegła dobrze, najgorszy odcinek to... wyjazd z Rzeszowa, najlepszy fragment to przerwa nad Balatonem, ale o tym innym razem. Zagrzeb to bardzo ładne miasto, śmiałbym zaryzykować stwierdzenie że to zielona stolica. Jest tutaj mnóstwo parków, fontann oraz pojedynczych drzew. Nie wiem od czego to zależy, ale tutejsze +29°C pali bardziej od tego polskiego. Nad morzem pewnie będzie gorzej. Z innych aspektów, to trochę dziwne, ale ludzie tutaj zbierają plastikowe butelki PET. Pytają nawet czy nie mogą zabrać naszych. ... czytaj dalej...
    źródło: A dlaczego nie rowerem?Opublikowano: 2017-06-15
  • Schronisko PTTK „Andrzejówka” szosą
    Zrywając się rano z łóżka byłem przekonany, że musiałem przespać budzik. Okazało się jednak, że wczoraj zapomniałem go włączyć Takim oto sposobem z lekkim poślizgiem kręcę w kierunku Czarnego Boru i przez Unisław Śląski dojeżdżam do Rybnicy Leśnej. Tu lekko pokręciły mi się kierunki i dwa razy pojechałem nie tam gdzie chciałem (oczywiście były to podjazdy). W końcu dotarłem do Schroniska PTTK „Andrzejówka” które ostatnio odwiedziłem w lutym zeszłego roku.  Pozostawiłem tu kolejną nagrodę w zabawie #kręćpoksiążkę i po przerwie na śniadanko ruszyłem w drogę powrotną, którą zaplanowałem sobie przez Mieroszów. Minąłem wieże widokową i dobrym tempem przez Kochanów dojechałem ... czytaj dalej...
    źródło: Rowerowe RozterkiOpublikowano: 2017-06-15
  • Strefa bufetu – proste przepisy na menu kolarza.
    Strefa bufetu - proste przepisy na menu kolarza. Co więc jeść żeby noga dobrze podawała? W Strefie bufetu zbieramy i zamieszczamy, naszym zdaniem, najciekawsze przepisy na szybkie, proste, zdrowe i wartościowe posiłki, które po prostu mogą być atrakcyjne dla kolarzy. Artykuł Strefa bufetu – proste przepisy na menu kolarza. pochodzi z serwisu Blog rowerowy.. ... czytaj dalej...
    źródło: BajkopisarzOpublikowano: 2017-06-15
  • Adriatyk Tour – (Prolog)
    Pakujemy się, bynajmniej nie od dziś. Już od jakiegoś czasu zbieramy rzeczy, podklejamy, prostujemy i szyjemy żeby kolejny raz dały radę. Gdy zaczynaliśmy nakręcać całą tą machinę to pierwsza myśl brzmiała: "nie chce mi się", "po co to wszystko". Po co znowu szukać map, naprawiać 22-letni samochód, sprawdzać czy stare koło w rowerze wytrzyma ?. Nie można tak po prostu wziąć wczasów all inclusive i delektować się smakiem margerity na zamkniętej plaży ?.  Nie ! To jeszcze nie ten czas. Te wszystkie rozterki to tak naprawdę już jest podróży, ona już trwa w naszej świadomości. Ten namacalny aspekt pojawi się ... czytaj dalej...
    źródło: A dlaczego nie rowerem?Opublikowano: 2017-06-13
  • Oderwać się od ziemi
    „Aż do nastania nocy towarzyszy mi uczucie, że żyję życiem podobnym do życia tych ulic. Za dnia są pełne wrzawy, która nic nie znaczy; nocą wypełnia je brak wrzawy, która nic nie znaczy. Ja zaś za dnia jestem niczym, nocą zaś jestem sobą.” F. Pessoa [See image gallery at onthebike.pl] . ... czytaj dalej...
    źródło: On the bikeOpublikowano: 2017-06-13
  • Jak zabezpieczyć rurkę od bukłaka przed glonami
    Jak zabezpieczyć rurkę od bukłaka przed glonami czyli mój patent na ograniczenie flory. Bukłak to super sprawa ponieważ daje nam dostęp do dużej ilości płynów w każdej sytuacji. Rozwiązanie znane od lat i praktycznie bezobsługowe choć nie pozbawione pewnych słabych punktów. Bez wątpienia jednym z nich jest rurka wystawiona na ekspozycję promieni słonecznych. Nie trzeba… Artykuł Jak zabezpieczyć rurkę od bukłaka przed glonami pochodzi z serwisu Endurorider.pl. ... czytaj dalej...
    źródło: Enduro RiderOpublikowano: 2017-06-11
  • Szlak wybrzeża Morza Bałtyckiego. Rowerem po Niemczech
    Gdy na początku roku zainaugurowano w Gdańsku realizację polskiego odcinka nadbałtyckiego szlaku EuroVelo 10 uznaliśmy, że to świetna okazja, by długi majowy weekend spędzić na rowerze nad Bałtykiem w Niemczech. I tak po wygodnych drogach rowerowych, śladami średniowiecznej Hanzy, wśród pól kwitnącego rzepaku z Bałtykiem w tle i z marcepanowymi słodkościami w sakwach przejechaliśmy z Lubeki przez Wismar i Rostock do Stralsundu. Po drodze nabraliśmy przekonania, że niemiecki szlak rowerowy Morza Bałtyckiego powinien być wzorem do naśladowania dla polskich samorządowców budujących nową europejską trasę rowerową R10 w Pomorskiem i na Pomorzu Zachodnim. ... czytaj dalej...
    źródło: Znaj KrajOpublikowano: 2017-06-09
  • Szlakiem wybrzeża Morza Bałtyckiego. Rowerem po Niemczech
    Gdy na początku roku zainaugurowano w Gdańsku realizację polskiego odcinka nadbałtyckiego szlaku EuroVelo 10 uznaliśmy, że to świetna okazja, by długi majowy weekend spędzić na rowerze nad Bałtykiem w Niemczech. I tak po wygodnych drogach rowerowych, śladami średniowiecznej Hanzy, wśród pól kwitnącego rzepaku z Bałtykiem w tle i z marcepanowymi słodkościami w sakwach przejechaliśmy z Lubeki przez Wismar i Rostock do Stralsundu. Po drodze nabraliśmy przekonania, że niemiecki szlak rowerowy po wybrzeżu Morza Bałtyckiego powinien być wzorem do naśladowania dla polskich samorządowców budujących europejską trasę rowerową w Pomorskiem i na Pomorzu Zachodnim. ... czytaj dalej...
    źródło: Znaj KrajOpublikowano: 2017-06-09
  • Rowerem do Grodna. Podlasie, Biebrzański Park Narodowy, Wigry i Puszcza Augustowska
    24 godziny, karta kredytowa, 50 zł i kilka kliknięć. Tyle wystarczy, aby móc na kilka dni wyskoczyć do białoruskiego Grodna – bez wizy! Kraj Łukaszenki coraz śmielej otwiera się na turystów, a nas Polaków cieszy to podwójnie. W końcu wybierając się na wschód, nie musimy ograniczać się do miejsc po naszej stronie granicy. A północny wschód kraju kryje przecież takie perełki jak Biebrzański czy Wigierski Park Narodowy. Ale czy rzeczywiście na Białoruś można wjechać tak prosto i biurokracja w postradzieckim stylu zniknęła z granicy bezpowrotnie? Tak, choć z pewnymi ograniczeniami. Bez wizy, na maksymalnie pięć dni, można wjechać w region Grodna lub ... czytaj dalej...
    źródło: NagniatamyOpublikowano: 2017-06-08
  • Wiosna
    na dowód skuteczności moich dziwnych teorii, spędziłem sobie właśnie pięć miesięcy w hiszpańskich górach i, tak jak obiecywałem, na wiosnę wróciłem a teraz chciałem tylko się przywitać i powiedzieć co w związku z tym się tu kroi. bo otóż odnalazłem odpowiedź, przynajmniej szczątkową na to pytanie które tak mi działało na nerwy całą zimę. – szymon,... Continue Reading Artykuł Wiosna pochodzi z serwisu Szymonbike. ... czytaj dalej...
    źródło: SzymonbikeOpublikowano: 2017-06-07
  • Aktualizacja czerwiec 2017
    Aktualizacja czerwiec 2017 czyli garść ogłoszeń parafialnych. Po pierwsze to przepraszam za tę zbyt długą przerwę, ale byłem naprawdę zajęty. Generalnie początek lata nie przebiegł po mojej myśli. W kwietniu miałem jechać w Beskidy, ale dostałem propozycję, której nie wypadało mi odmówić. Niestety na tym temacie poległ zarówno kwiecień jak i maj więc efekt jest… Artykuł Aktualizacja czerwiec 2017 pochodzi z serwisu Endurorider.pl. ... czytaj dalej...
    źródło: Enduro RiderOpublikowano: 2017-06-06
1 54 55 56 57 58 63

X